Ten naszyjnik powstawał dość długo. Kolor podoba mi się bardzo. Jednak zastanawiałam się czy krótki z klasycznym zapięciem czy może długi. Wyszło tak jak jest. Bez zapięcia. Zakończenie - kulki, ĸtóre wyglądają jak "bałaganki" (mój synek, jak był malutki, tak mówił na bałwanki) ;-)
Według mnie można go nosić na dwa sposoby:
Chociaż powstawał przez kilka wieczorów a mógł zając dwa lub trzy to jest jednym z moich ulubionych. Szaraczek z bałagankami ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz